Jesteś tutaj: Strona główna » Aparaty » Dxxx » Zamieniony D700 (Przemysław Stodolny)
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Poprawa serwisu

Czy serwis Nikona poprawił się?

Zapisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z wydarzeniami związanymi z polskim serwisem Nikona jak i samą stroną ZSF! (newsletter w fazie testowej)
 
Zamieniony D700 (Przemysław Stodolny)
( 10 Głosy/Głosów )
Aparaty - Dxxx
sobota, 22 maja 2010 19:20

Zamieniony D700 (Przemyslaw Stodolny)1 kwietnia 2010 oddałem Nikona d700 do serwisu. Jako, że mieszkam w Szczecinie to skorzystałem z możliwości reklamacji u sprzedawcy.

Aparat nagle przestał unosić lustro i migawkę. Na ekranie pojawiał się Error. Sprzedawca wysłał aparat na następny dzień. Dostałem od niego nawet numer listu przewozowego, numer zlecenia i hasło do systemu internetowego Nikona, żebym mógł na bieżąco śledzić naprawę z własnego mieszkania. Po kilku dniach sprawdzam co i jak. Na stronie widnieje adnotacja, że sprzęt czeka na dostawę części. Ok. Zdaję sobie sprawę, że mogę być bez aparatu 3-4 tygodnie. Czekam czekam, niecierpliwię się coraz bardziej. W końcu, po 5 tygodniach, przyjechała paczka z serwisu. Wyciągam aparat. Biorę w dłonie i pierwsze co mi przychodzi na myśl: "Kurczę, jakiś taki nie mój." Mocno zużyty manipulator, klawisze, etc. Sprawdziłem numery seryjne. Faktycznie: Nie mój.

Zdenerwowany faktem strasznie (bo przecież wysłałem aparat w oryginalnym opakowaniu i wystarczało porównać numery seryjne), dzwonię do serwisu. Po 15 minutach wydzierania się na niekompetentną panią W. kazali mi dzwonić na następny dzień, bo nie są w stanie zlokalizować aparatu po numerach seryjnych, co już samo w sobie jest kpiną. Każdy porządny serwis powiązuje ze sobą numer seryjny i numer listu przewozowego.
Na następny dzień słyszę: "Aparat jest u nas. Proszę odesłać nam ten, który pan dostał, a my jeszcze tego samego dnia odeślemy pański aparat." Uradowany faktem, że za kilka dni będę miał aparat, zrobiłem jak uzgodniliśmy telefonicznie. Tydzień od wysłania aparatu (mija już 6 tydzień jego pobytu w serwisie) zaczynam się denerwować i znowu chwytam za telefon. Dowiaduję się, że aparat znajduje się na dziale technicznym i jest w trakcie naprawy... "Proszę pana... chce mi pan powiedzieć, że dopiero po 6 tygodniach zaczęliście go naprawiać? Kpi pan sobie?!" - na ten zarzut nie usłyszałem odpowiedzi, aczkolwiek zostałem zapewniony, że w przeciągu tygodnia będę miał już aparat. Czekam tydzień i nic... Poraz kolejny chwytam za telefon i co słyszę? "Aparat jest w trakcie naprawy. Technik mówi, że jest on zalany i generalnie jest to naprawa niegwarancyjna, ale jako, że minął już termin ustosunkowania się do reklamacji to oczywiście naprawimy go w ramach gwarancji." Moja reakcja była natychmiastowa: "Proszę pana... D700 jest aparatem uszczelnianym. Proszę mi powiedzieć jakim prawem jest on zalany, skoro sami gwarantujecie, że wilgoć nie ma prawa wdać się do środka, a pan mi mówi o dość znacznym zalaniu?! Przecież nie robię nim zdjęć pod wodą na głębokości 200 metrów!" - kolejny brak odpowiedzi. Zapewniono mnie (poraz kolejny), że w przeciągu tygodnia będę miał aparat. Tydzień od ostatnie rozmowy minął w piątek 21 maja 2010. Aparatu jak nie było, tak nie ma. Leci właśnie 9 tydzień od oddania go do naprawy. W między czasie musiałem odmówić dwóch zleceń, których nie mogę wykonać (fotografię traktuję jako pracę dorywczą do tego co robię, więc nie bawiłem się w sprzęt zapasowy).
Ponad tydzień temu zgłosiłem do sprzedawcy pisemne żądania o zwrot gotówki za sprzęt. Do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi z działu reklamacji (termin mija w czwartek 27 maja).
Fascynuje mnie natomiast fakt, że mimo ogromnej nagonki jaka ostatnio jest na serwis Nikona, ci zamiast zrobić wszystko, żeby zmienić swój wizerunek, to robią wszystko, żeby go jeszcze bardziej zniszczyć.
Aparatu już nie chcę. Nie mam zaufania do nikona. Skąd mam mieć pewność, że następnym razem się wyrobią? Że nie będę musiał czekać znowu dwa i pół miesiąca?
Jak nie dostanę zwrotu gotówki, to sprzedaję cały sprzęt Nikona i przesiadam się na Canona.
To jest jawna kpina z klienta, żeby naprawa trwała 9 tygodni! Nie po to wydaję 10 tysięcy na sprzęt, który ma mnie nie zawieść, ale płacę też za to, że gdyby jednak zaszła potrzeba wysyłki do serwisu, to aparat wróci do mnie w przeciągu 2 tygodni!

Ps. Numer seryjny mojego D700 to 2173xxx, a dostałem 2001xxx (trzy ostatnie cyfry wyedytowano - dop. adm.)
Pozdrawiam, Przemysław Stodolny

 

numer zlecenia z serwisu Nikon Polska: 1764497

 


 

Komentarze   

 
+2 #1 lisekluk1 2010-05-23 16:08
Oddałeś na gwarancji czy niezgodności towaru z umową? Jak na gwarancji to sprzedawca się wywinie. Jak dla mnie to sprawa natychmiast do sądu konsumenckiego i żądaj zwrotu gotówki i parę tysięcy odszkodowania które przekażą na jakiś dom dziecka. Sądy często idą na to bo pieniądze są przekazywane na szczytne cele a ten kto zawinił ma parę tys. mniej w kasie. Ludzie przestańcie dawać robić się w wała!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #2 Przemek 2010-05-23 16:41
A kto w takim wypadku ponosi koszty postępowania? Czy mogę to zwalić na N.?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #3 drhardware 2010-05-24 10:29
Witam,

prawdopodobnie poszło to w dwie strony, tzn. Twoje D700 trafiło do kogoś (właściciela aparatu 2001xxx) i teraz serwis ma kłopoty z odzyskaniem go. Dlatego też zbywają Cię, informacjami, iz nadal naprawiają. tragiczne jest to, ze sie tak stało, że aparaty zostały zamienione, i reakcja serwisu na swój błąd.
Życzę pozytywnego załatwienia sprawy i przeprosin ze strony Nikon Polska. Informuj nas na bieżaco o postepach.

pozdrowienia
drhardware
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #4 lisekluk1 2010-05-24 11:11
W sądzie konsumenckim nie musisz płacić za rozprawę. Najlepiej aby w twoim imieniu działał rzecznik praw konsumentów i wysłał im natychmiast wezwanie przedsądowe. Nic..on ponosi wszystkie koszty jeżeli przegra a w tym wypadku to sprawa wygrana jak dla mnie ale to tylko moje zdanie. Goń do rzecznika praw konsumentów albo federacji konsumentów!!!! !
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #5 majster 2010-05-24 12:06
Proszę, powiedzcie że to jest żart... nie wierzę własnym oczom... nie wiem czy mam się śmiać czy płakać... masakra... szok. Normalnie mnie zatkało.
Przemku, nie ma się co zastanawiać, jak tylko znajdziesz czas to idź z tym prosto do Federacji Konsumentów.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #6 Przemek 2010-05-26 23:53
Aparat wrócił we wtorek. Także w teorii nie mogę żądać zwrotu gotówki, chociaż muszę się jeszcze tego upewnić.

Natomiast dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy (szkoda, że już po czasie). A mianowicie:
Po 28 dniach serwis MUSI poinformować Nas o wydłużającym się czasie naprawy. Jeżeli tego nie zrobi to w pierwszej kolejności wysyłamy pismo (do serwisu, lub jeśli oddawaliśmy sprzęt u sprzedawcy, to do sprzedawcy), w którym nie piszemy naszych żądań, tylko piszemy to w formie wezwania. A dokładniej:

"Wzywam firmę "blablabla" do zwrotu sprzętu takiego i takiego w terminie - i tutaj ustalamy sobie termin. Musi to być przynajmniej doba, tak żeby pismo miało szansę trafić do działu reklamacji-..."

Jeżeli w określonym terminie nie otrzymamy sprzętu to piszemy kolejne wezwanie, tym razem przedsądowe, w którym wzywamy gwaranta/sprzed awcę do zwrotu kosztów, wraz z kosztami postępowania i wszelkimi opłatami.

Ważne jest użycie zwrotu "wraz z...", dzięki to któremu gwarant/sprzeda wca poniesie wszelkie koszta postępowania sądowego i dodatkowo opłaci nam prawnika.

Szkoda, że dowiedziałem się tego dopiero kilka dni temu, ale będę o tym pamiętać następnym razem.

BTW.
Tym razem muszę odesłać gripa do serwisu ;-)
Ciekawe ile tym razem będę musiał czekać?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #7 Ro 2010-09-16 11:57
@Przemek, zanim zmienisz swojego D700 na Canona dobrze się zastanów. Jestem posiadaczem 5D MarkII, aparat ma kiepskie uszczelnienie, a serwis...szkoda gadać, ta sama gajka :-)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #8 Allybee 2010-10-08 23:19
Jak na mój gust to 5D nie jest uszczelniany, dopiero jedynki to mają.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #9 blase 2010-11-03 21:13
C. 50D ma uszczelnienia, a 5D miałby ich nie mieć?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #10 jarek 2011-01-06 21:44
A ja miałem przygodę z serwisem Sony (A900) i w poniedziałek oddałem do sklepu w Krakowie a w czwartek odebrałem!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

sport Zielona Góra
ZoltySerwisFotograficzny.info nie jest powiązany z Nikon Polska i użycie nazwy "Nikon", "Nikkor" oraz "Coolpix" (i pokrewnych) ma wyłącznie charakter informacyjny
Template from Web Host Art mod by Wojciech Gąsiewski